Przewodnik po Cinque Terre – Co zwiedzić? Co robić?

Przewodnik po Cinque Terre – Co zwiedzić? Co robić?

 

Gdy pierwszy raz zobaczyłam słynne pocztówki z Cinque Terre, od razu pomyślałam – muszę to zobaczyć! Więc kiedy nadarzyła się okazja w postaci dłuższego weekendu, spakowaliśmy walizki i w drogę.

Za punkt wypadowy obraliśmy portowe miasto La Spezia. Jest to zdecydowanie tańsza alternatywa jeśli chodzi o noclegi, a komunikacja z pobliskimi atrakcjami jest świetna.

 

PORTOVENERE


Na pierwszy ogień idzie Portovenere – niewielka miejscowość z kolorowymi kamieniczkami, wznoszącym się na klifie kościołem i zabytkowym zamkiem, a to wszystko otoczone przepięknym kolorem Morza Liguryjskiego.


JAK SIĘ DOSTAĆ?

Do Portovenere z centrum La Spezi najlepiej dostać się autobusem, bo jeździ ich całkiem sporo. My jechaliśmy z przystanku “Chiodo”, ale autobus co chwila zatrzymywał się na kolejnych przystankach w centrum, dlatego jeśli macie bliżej hotelu jakiś przystanek autobusowy, warto rzucić okiem czy jedzie w stronę Portovenere. Za bilet zapłaciliśmy 2,5 EUR w jedną stronę (bilet można kupić w licznych kioskach i sklepikach, najlepiej kupić sobie od razu również powrotny). Po prawie godzinie docieramy na miejsce. Szybki look na tabliczkę odjazdów autobusów (co jakieś 30 minut) i możemy udać się na spacer.

Jest pięknie!

 

Spokojnym spacerem podziwiamy kolorowe kamienice, urocze restauracyjki i niewielki port jachtowy.

Główną uliczkę wieńczy piękny widok na… no właśnie? Z daleka wygląda na zamek ze starymi murami, a w rzeczywistości jest to Kościół św. Piotra (San Pietro) z końca XII wieku.

 

Obok kościoła znajduje się Grota Lorda Byrona – jednego z największych angielskich poetów. To tutaj czerpał inspiracje do swoich dzieł.

To idealne miejsce, żeby na trochę się zatrzymać, odpocząć chwilkę i wsłuchać się w odgłos fal obijających się o skaliste wybrzeże.

 

Dalej nogi niosą nas na kolejne wzniesienie, gdzie znajduje się wybudowany w XII-XIV wieku Zamek Doriów (wstęp 5 EUR). Kilkuminutowy spacer po schodach i już możemy podziwiać przepiękny widok na morze i Kościół. Zobaczcie sami!

 

Wracamy do centrum Portovenere wąskimi uliczkami, które są przepełnione straganami z pamiątkami i uroczymi knajpkami.

Żeby w pełni nacieszyć się tym pięknym miejscem warto zostać tutaj na cały dzień.

 

CINQUE TERRE


Nie ukrywam, że na dzień w którym będziemy zwiedzać słynne Cinque Terre czekałam z niecierpliwością. Jest to przepiękny obszar, składający się z 5 malowniczych miejscowości, które razem tworzą właśnie Cinque Terre, co dosłownie oznacza pięć ziem. Razem z wcześniej opisanym Portovenere w ’97 zostały wpisane na światową listę UNESCO.

 

JAK SIĘ DOSTAĆ?

Przede wszystkim to zależy jak chcesz zwiedzać Cinque Terre. Odradzam pomysł zwiedzania samochodem. Przede wszystkim dojazd między miejscowościami jest znacznie dłuższy niż pociągiem, a znalezienie miejsca parkingowego graniczy z cudem. Dwa rekomendowane sposoby to pociągiem lub statkiem.

Pierwsza opcja kosztuje 16 EUR (nalezy kupić całodniową kartę  “Cinque Terre Card Train”, która obejmuje wstęp na teren Parku i nieograniczone przejazdy między La Spezia a Levanto – całe Cinque Terre). Pociągi odjeżdzają z dworca głównego (La Specia Centrale) i do pierwszej miejscowości Riomaggiore dojeżdza w zaledwie kilka minut.

Zwiedzanie statkiem to koszt 35 EUR i tę opcję wybraliśmy.  Pierwszy rejs z La Spezia odpływa o 9:15 (radzę być trochę wcześniej, bo formują się kolejki, a sprzedaż biletów czynna jest od 8:45). Jest to opcja hop-on/hop-off czyli statek zatrzymuje się w każdej z miejscowości. Razem z biletem otrzymuje się rozkład kursowania statków, dlatego każdy może zwiedzać Cinqe Terre swoim rytmem. Plusem tej opcji jest na pewno możliwość podziwiania miejscowości z perspektywy morza. Na pewno jest to dłuższa wyprawa (dopłynięcie do pierwszej miejscowości zajmuje prawie godzinę) niż pociąg i co najważniejsze – trzeba się liczyć z ogromnym tłumem! Ścisk trochę zepsuł mi przyjemność delektowania się widokami, ale na szczęście tylko dwa pierwsze rejsy były bardzo zatłoczone, kolejne już zdecydowanie mniej. Ważne – rejsy omijają jedną z miejscowości – Corniglię.

 

Wiemy już jak się dostać – to zaczynajmy zwiedzanie!

Pierwszy przystanek to Riomaggiore. Znajdziemy tu niewielką przystań i kamieniste plaże. Zapuszczamy się w niewielkie centrum gdzie możemy zwiedzić zamek, kościół i kaplicę. W oczekiwaniu na kolejny statek, przysiadamy na murku i podziwiamy widok na Riomaggiore. Do kolejnej miejscowości – Manaroli można dojść Ścieżką Miłości (niestety w czasie naszego pobytu połowa trasy była zamknięta, a z informacji na stronie wynika, że prace mają trwać do 2021 roku).

 

Manarola –  chyba najbardziej znana miejscowość Cinque Terre, bo to właśnie tutaj robione są zdjęcia do większości pocztówek. Faktycznie – jest na co popatrzeć. Schemat zwiedzania jest podobny do reszty miasteczek, czyli spacer po głównej ulicy, a potem szwędamy się po mniejszych wąskich uliczkach. Następnie znajdujemy miejsce i relaksujemy się pięknym widokiem.

 

Vernazza – zwiedzanie zaczynamy od przerwy na lunch. Skusiły nas apetycznie wyglądające bruschetty. Taka prosta przekąska, a taka smaczna! Bruschetty jedliśmy w restauracji “Bruschettae” (Adres – Via Giuseppe Mazzini, 37, 19018 Vernazza SP).

 

Tak jak większość miasteczek Cinque Terre, Vernazza składa się z głównej ulicy, na której skupiają się restauracyjki, bary, sklepiki, dlatego też i turystów nie brakuje. Spacerując po głównej ulicy odbijamy w mniejszą dróżkę, która prowadzi nas po schodkach w nieco spokojniesze miejsce, z którego możemy podziwiać miasteczko. Ścieżka ta prowadzi również do miasteczka Corngilia.

 

Monterosso al Mare – ostatnia z miejsowości i dla nas zdecydowanie top jeden. Przede wszystkim mogliśmy tutaj odetchnąć, bo turystów było zdecydowanie mniej. Udajemy się na spacer w górę po stromej ścieżce i lądujemy w pięknym miejscu z idealnym widokiem na morze. Cisza i spokój – to coś czego nam w tym dniu brakowało.

Po prawej stronie miejscowości znajduje się piaszczysta plaża, gdzie można wylegiwać się całymi dniami i kąpać w morzu. My jednak raczymy się espresso i lodem, bo słabi z nas plażowicze.

 

Wyprawa do Cinque Terre zajęła nam jeden pełny dzień, gdzie nie spieszyliśmy się, ale też nie wylegiwaliśmy się na plaży. Dlatego jeśli lubicie leżakować, proponuję spędzić w Cinque Terre dodatkowy dzień (albo i więcej!). Jeśli lubicie długie, piesze wycieczki, to możecie również skorzystać ze ścieżek łączących miasteczka, ale trzeba sprawdzać na bieżąco, bo w terminie naszego pobytu część ścieżek była zamknięta. Dlatego jeśli też wybierzecie tę opcję to jeden dzień może być za mało.