Stambuł – informacje praktyczne

Stambuł – informacje praktyczne

Stambuł to wspaniałe miasto, o którym pisałam już tutaj: (klik) – znajdziecie tam moją TOP listę miejsc do zobaczenia. W tym wpisie znajdziecie jednak wszelkie praktyczne informacje związane z pobytem w tym orientalnym mieście oraz ile taka wycieczka może Was kosztować.

Jak się dostać do Stambułu?

Ja leciałam do Istanbulu mieszkając jeszcze w Szwajcarii i wybrałam najtańszą na tamten dzień linię – EasyJet. Przelot kosztował mnie około 600 PLN z bagażem podręcznym.

Z Warszawy bezpośrednio lata LOT, ale ceny są trochę wysokie (około 1000 zł). Z reszty miast w Polsce – tylko z przesiadką. Jako mieszkanka Wrocławia często patrzę na loty z Berlina bo zwykle są tańsze – i faktycznie do Stambułu z Berlina polecicie za około 600 zł. Z Pragi też znalazłam loty bezpośrednie w okolicach 600 zł.

Jak poruszać się po mieście?

Praktycznie wszystkie TOP atrakcje Stambułu są w centrum, więc najlepszą metodą na zwiedzanie miasta jest spacer, bez konieczności poruszania się komunikacją miejską (pod warunkiem, że nocleg też macie w centrum). Jeśli chcecie wybrać się na azjatycką stroną to najlepszym rozwiązaniem jest prom, np. z terminala Eminönü. Jeżeli nocleg macie trochę dalej od centrum, lub po prostu chcecie wybrać się gdzieś dalej to polecam Ubera – działa bardzo dobrze, a jeżeli podróżujecie w dwie osoby lub więcej – to już w ogóle znacząco się opłaca.

Gdzie spać?

Jak zwykle z pomocą przychodzi Booking! Ceny akomodacji w Istanbule są bardzo atrakcyjne, więc ich koszt może Wam trochę zrekompensować drogie bilety lotnicze. Oczywiście w zależności od upodobań i standardów – przyzwoity nocleg ze śniadaniem dla 2 osób w centrum znajdziecie już w cenie 70 zł! Jak zwykle polecam tylko te obiekty na booking.com, które mają ocenę powyżej 8.00 🙂

Co zjeść?

Kebab, kebab i jeszcze raz kebab. W moim przypadku sympatia do danego kraju bardzo często ma korzenie w kuchni. Pewnie dlatego Istanbul to jedno z moich ulubionych miast 🙂 Kebab w Turcji w niczym nie przypomina tego znanego w Polsce. Jest to tradycyjna potrawa turecka, która przybiera różne formy przygotowania. Najbardziej popularne kebaby to: Doner Kebab, Adana, Iskender, Durum czy Sis. Polecam spróbowanie ich wszystkich!

Herbata turecka. Ten napój towarzyszy mi prawie codziennie od pierwszego spróbowania w Istanbule. Pije się ją w charakterystycznych małych szklankach – tzw. tulipankach. Turcy podają ją zazwyczaj bardzo słodką i szczerze mówiąc – taka smakuje najlepiej. Znajdziecie ją w każdej knajpie/restauracji. W restauracjach czasami jest podawana za darmo do posiłku, normalnie kosztuje około 4-6 TL.

Słodycze – tzw. rachatłukum, czy Turkish delight. Są to słodycze o charakterystycznym smaku – bardzo słodkie. Są popularne w Turcji i na całym Półwyspie Bałkańskim, a ich korzenie sięgają XV wieku.

Kawa po turecku – czyli zmielone ziarna kawy są zagotowywane w tzw. tygielku i serwowane w małych filiżankach. Smakuje praktycznie jak nasza polska “parzucha”. Osobiście nie jestem zwolennikiem, ale będąc w Stambule – warto spróbować.

W związku z tym, że Turcja jest krajem muzułmańskim – nie wszędzie sprzedają alkohol. A jeśli już go dostaniecie – jest on droższy niż w Polsce. Lubię na wakacjach próbować lokalnych piw czy win – jednak tak mi posmakowała herbata turecka – że nawet w upalny dzień nie brakowało mi zimnego piwa 🙂 Jeśli chcecie jednak spróbować lokalnego piwa – polecam EFES.

Co przywieźć ze Stambułu?

Przechodząc przez Wielki Bazar na pewno upatrzycie jakieś fajne i tanie “graty”. Ja zaopatrzyłam się w zestaw do parzenia tureckiej herbaty w zestawie z tymi specjalnymi szklankami-tulipankami. Przywiozłam też kilka kg najpopularniejszej herbaty marki Caykur (Black Tea Rize). Wzięłam też oczywiście kilka opakowań rachatłukum dla bliskich. Na bazarze obkupiłam się też w pięknie wyszywane saszetki i torby na zakupy. Lubię gotować więc zaopatrzyłam się również w orientalne przyprawy. Aha – i na bazarach trzeba się targować 😀

Internet/ rozmowy

Internet oczywiście będziecie mieć w hotelach/hostelach i w większych restauracjach. Natomiast jeśli chcecie mieć zabezpieczenie w postaci awaryjnego internetu – polecam jak zawsze kupienie lokalnej karty SIM. Ja korzystałam z Turkcell za 95 TL gdzie miałam rozmowy i 3 GB internetu.

Podsumowanie

Postanowiłam przygotować dla Was podsumowanie całego wypadu do Stambułu na swoim przykładzie, które pokaże na jakie koszta trzeba się przygotować. Mój trip trwał 4 dni. Koszty jedzenia są orientacyjne, bo to dość indywidualna kwestia, przy założeniu 100 TL/dzień – głodni chodzić nie będziecie 🙂