Wulkan El Teide – praktyczny przewodnik

El Teide to czynny wulkan Teneryfy o wysokości 3718 m n.p.m. co czyni go najwyższym szczytem Teneryfy jak i całej Hiszpanii.

Jeśli liczyć wulkan od dna morza (7500 metrów) to jest to 3 największy wulkan na świecie.

Nie podlega dyskusji, że jest to najsłynniejsza atrakcja wyspy, ale czy jest osiągalna dla każdego? Zaraz się przekonamy!

Poniżej rozpiszę sposoby zwiedzania wulkanu.

Kolejka linowa

Najłatwiejszy i najwygodniejszy sposób zwiedzania wulkanu to oczywiście wjazd kolejką. Kolejka znajduje się na wysokości 2356 m n.p.m. i tam należy dojechać samochodem/autobusem. Obok stacji znajduje się parking. Bilety należy kupić z minimum kilkudniowym wyprzedzeniem tutaj. Bilet basic (wjazd + zjazd) to koszt 38 EUR.

Uwaga! Kolejka dojeżdża na wysokość 3555 m n.p.m. – co oznacza, że na sam szczyt trzeba jeszcze dojść o własnych siłach, ale… tylko jeśli masz pozwolenie (jak zdobyć pozwolenie opisuję poniżej). Jeśli nie masz odpowiedniego pozwolenia, będziesz mógł podziwiać krater z wysokości na którą dojeżdża kolejka.

Pozwolenie na wejście na El Teide

Ważne! Żeby wejść na szczyt w dzień i móc zobaczyć krater potrzebne jest pozwolenie. Jest ono bezpłatne i okazuje się, że nie tak łatwo go zdobyć, bo dzienny limit wejść na wulkan to tylko 200 osób i w sezonie trzeba na nie polować z około 2-miesięcznym wyprzedzeniem. Pozwolenie można uzyskać na stronie Parku Narodowego El Teide.

Hiking na El Teide

Możesz zdobyć El Teide o własnych siłach wybierając spośród opcji:

Opcja 1 – wejście i zejście w dzień tego samego dnia (z pozwoleniem)

Opcja 2 – wejście nocą i zejście o poranku (bez pozwolenia)

Opcja 3 – wejście, nocowanie w schronisku Altavista, zejście (z pozwoleniem lub bez). Dodam tylko, że schronisko Altavista na ten moment jest tymczasowo zamknięte, więc tutaj możecie sprawdzić, czy już się otworzyło.

My wybraliśmy opcję 2 – nasz trip został zaplanowany na tyle późno, że nie było szans na zdobycie pozwolenia. Nie chcieliśmy rezygnować ze zdobycia wulkanu więc pokusiliśmy się o wejście nocą. Długo zastanawialiśmy się, czy to jest dobry pomysł, w końcu po coś są te limitowane wejścia. Po długim research’u który utwierdził nas w tym, że na wejście nocą na El Teide panuje na Teneryfie ciche przyzwolenie – zdecydowaliśmy się na wejście nocne. Po pierwsze można takie wycieczki wykupić w lokalnych biurach podróży (sami spotkaliśmy na trasie przewodnika z grupą ludzi), a po drugie pytając o tę opcję w biurze informacji turystycznej dostaliśmy tylko odpowiedź, żeby się ciepło ubrać 🙂 Grunt, żeby zdążyć zejść z krateru zanim pojawią się strażnicy. Strażnicy od 9:00 sprawdzają pozwolenia i kontrolują wejścia przy wejściu na szlak koło kolejki linowej na wysokości 3555 m.n.p.m.

Obojętnie, którą z opcji wybierzecie szlak jest taki sam, ja zatem opiszę naszą relację z nocnego wejścia.

Hike rozpoczyna się z miejsca Sendero de Montaña Blanca, który znajduje się na wysokości 2334 m n.p.m. Nocowaliśmy w Palm-Mar zatem mieliśmy około godziny na dojechanie. Pobudka o 1:15 i około 2:30 byliśmy na miejscu. Obok jest niewielki parking gdzie można zostawić samochód, niestety jak dojechaliśmy był już cały zapełniony. Musieliśmy cofnąć się o 800 metrów na Mirador El Tabonal Negro. Wejście na szczyt zajęło nam prawie 5 godzin (razem z przerwami i odpoczynkiem). Pokonaliśmy 10 km i prawie 1500 m przewyższenia. Pierwsze 4,5km to przyjemny spacerek drogą żwirową, później zaczynają się już strome podejścia. Szlak jest o tyle trudny, że towarzyszą nam sypkie kamienie, na których łatwo można się poślizgnąć. Nie brakuje też skalistego podłoża zastygłej lawy. Szlak jest dobrze oznaczony, więc nie ma możliwości na zgubienie drogi. Będąc już bliżej krateru można poczuć mocny zapach siarki, a także obserwować wydobywający się dym z małych otworów od których bije ciepło. Niesamowite przeżycie!

W ten dzień wschód słońca zaplanowany był na około 7:40, a my byliśmy na szczycie o 7:30. Podziwialiśmy wschód słońca, trochę odpoczęliśmy i około 8:00 rozpoczęliśmy zejście w dół.

Zejście w dół było dla mnie sporym wyzwaniem, zwłaszcza przez to sypkie podłoże. Trzeba bardzo uważać, żeby się nie poślizgnąć i nie skręcić kostki. Zejście zajęło nam dłużej niż się spodziewałam bo 3 godziny i 45 minut. Tutaj było także więcej przerw z uwagi na podziwianie widoków, których przy wejściu w nocy nie było widać. Na trasie jest kilka ciekawych przystanków jak Los Huevos Del Teide – “Jaja Teide”. Formacje te powstały podczas wybuchu, kiedy to małe kawałki zastygłej lawy zostały oderwane i z dużą prędkością przemieszczały się po świeżej lawie wypływającej z wulkanu. Turlały się jak kulki śnieżne tworząc coraz większe kule.

Jak przygotować się na hiking El Teide?

Swoją kondycję uważam za całkiem dobrą, mam na co dzień sporo aktywności fizycznej i samo podejście nie było dla mnie wyzywaniem. Jednakże już różnica wysokości zrobiła swoje – brakowało mi trochę tlenu podczas wejścia, co spowodowało zawroty głowy i nudności. Dlatego nie warto się spieszyć i ze spokojem pokonywać przewyższenia, aby mieć czas na aklimatyzacje. Uważam, że w naszym przypadku rozpoczęcie wędrówki o 2:40 był na styk, żeby zdążyć na wschód słońca i zejście przed pojawieniem się strażników. Dostosujcie zatem rozpoczęcie do swoich możliwości i weźcie pod uwagę chorobę wysokościową.

Co trzeba mieć ze sobą?

  • Dobre buty trekkingowe (najlepiej wysokie) – zapomnijcie o butach z miękką podeszwą
  • Ciepłe ubrania – odzież termoaktywna (dobrym pomysłem jest wzięcie koszulki na zmianę), ciepła bluza, kurtka, czapka i rękawiczki. W nocy i na szczycie nawet latem jest bardzo chłodno. Przy schodzeniu w sezonie letnim z kolei jest już gorąco.
  • Czołówka/latarka (koniecznie przy nocnym wejściu)
  • Krem z filtrem (przy zdobywaniu w dzień i schodzeniu słońce mocno przygrzewa)
  • Zapas wody (minimum 2l na osobę) i jedzenia
  • Pomadka ochronna na usta (przydaje się bardzo)
  • Kijki trekkingowe (my nie mieliśmy, ale na pewno ułatwią wejście)

Zwiedzanie samochodem

Sama trasa na terenach wokół wulkanu jest tak świetnia, że pewnie zadowoli nie jednego. Także jeśli nie masz ochoty i siły na zdobywanie wulkanu – to przejedź się trasą TF-21 i podziwiaj widoki. Na trasie jest mnóstwo punktów widokowych z parkingami, a także krótkich spacerów/tras hiking’owych z widokiem na wulkan. Zdecydowanie można poczuć się jak na Marsie 🙂

Przykładowe szlaki na trasie: